W 2018 roku wygrałam eliminacje do Programu Metamorfozy z Kosmetyczką Roku organizowany przez Olimpia Day Spa. Studio Energia zostało partnerem tego wydarzenia. Stanęłam przed niesamowitym wyzwaniem. Zabiegi na skórę wykonywała ekipa pod okiem szefowej projektu Moniki Hajdziony. Trener Personalny Mateusz Musiolik opracował mi plan treningowy abym mogła bezpiecznie ćwiczyć i skutecznie gubić tkankę tłuszczowa. Wsparcie dietetyczne uzyskałam od Pani dietetyk Karoliny Przewlekły, która rozpisała profesjonalną i efektywną dietę. Przez pół roku spędziłam bardzo dużo czasu na siłowni. Można powiedzieć, że została ona moim drugim domem. Jestem szczęśliwa, że osobie zmagającej się z insulinoopornością udało się zgubić 10 kilogramów oraz aż 80 centymetrów tłuszczu z całego ciała. Po raz I w życiu wystartowałam też w zawodach biegowych. Pokochałam trening siłowy i kontynuuję go podczas lekcji indywidualnych u Mateusza do dziś. Swoją pasją zaraziłam też męża, z którym uczęszczamy wspólnie na treningi obwodowe oraz zajęcia extreme.

 

Minus 33 kg to wynik, jak do tej pory utraconych przeze mnie kg a zaznaczam ze to jeszcze nie koniec. Wszystko zaczęło się po porodzie, kiedy stanęłam wadze, nie był to łatwy czas w moim życiu. 
Cieszyłam się synem jednocześnie załamując tym jak bardzo się zaniedbałam. 
Zaczęłam od wykupienia diety Ewy Chodakowskiej. Zobaczyłam wszystkie odcinki „fajterek”- dziewczyn którym udało się utracić wiele kg i pomyślałam, że chciałabym być jedna z nich. Dieta to był strzał w dziesiątkę. Pierwsze 15 kg zeszło, nie zależało mi na czasie, ale na tym, żeby efekt był trwały. 

Po utracie 15 kg ruszył w Studio Energia program grupowego odchudzania – „Metamorfoza". Po raz kolejny pomyślałam, że to będzie strzał w dziesiątkę - nie myliłam się. Nigdy nie miałam na tyle odwagi, żeby z taka wagą pojawić się na siłowni - wstyd zwyciężał. 
Poza tym nie wiedziałam co robić i od czego zacząć.
Dzięki tym zajęciom i diecie udało mi sie zrzucić kolejne kg. Zobaczyłam jak wiele daje systematyczność. Poznałam wspaniałych ludzi, którzy wzajemnie się motywowali. 
Dużo mobilizacja było zdobywanie podpisów za każde zajęcia. Dowiedziałam się jak ćwiczyć, co robić. W programie odbywały się nie tylko zajęcia fizyczne (z Justyną i Dominiką), rozmawialiśmy o diecie: jak jeść i ile (z Markiem i Hanką) o nawykach dobrych i złych (z Kasią). Była możliwość skorzystania z porady trenera personalnego. Moment kryzysowy był i pojawia się co jakiś czas: sytuacja, kiedy rosną mięśnie i jednocześnie waga nie maleje, kiedy przez dłuższy okres czasu staram się a mimo tego nie widzę większych efektów. Minął rok i wiem ze sytuacje kryzysowe jeszcze będą, ale najważniejsze wstać kolejnego dnia i zapomnieć, robić dalej swoje. Zachęcam wszystkie mamy i nie tylko mamy, kobiety oraz mężczyzn, którzy walczą z otyłością, nadwaga zrobić pierwszy rok może być mały, ale musi być do przodu. 
Stawiajcie sobie cele, mniejsze bądź większe i starajcie się do nich dążyć. Nie bójcie się zacząć, bądźcie fajterkami/fajterami dla samych siebie!
Ja sama przyszłam na siłownię z waga niewiele mniej niż 100 kg i jak widać opłacało się!
Przyszedł taki czas, kiedy człowiek wchodzi na wagę i nagle zamiera. Gdzieś po drodze były jakieś sygnały…ubrania stały się przyciasne, brak energii na cokolwiek, ospałość, senność.
Całe szczęście, że natrafiłam na cudowne osoby w Studio Energia, dzięki którym udało mi się osiągnąć zamierzone cele i wywrócić swoje życie do góry nogami 
Motywacja była tym, co pozwoliło mi zacząć. Nawyk stał się tym, co pozwala mi wytrwać.
Aktualna waga to -15kg od rozpoczęcia kursu. Codziennie korzystam ze wskazówek i sugestii trenerów, którzy przekazali mi profesjonalną wiedzę na temat zdrowego odżywiania i nawyków. „Dieta” na co dzień nie stanowi problemu i przymusu, a aktywność fizyczna stała nieodzownym elementem prawie każdego dnia. 
Wszystkim niezdecydowanym serdecznie polecam program grupowego odchudzania. 
Zadbaj o swoje ciało. To jedyne miejsce, jakie masz do życia.

Przez kilka lat byłam nieszczęśliwa z powodu mojego wyglądu i wagi. Kilogramów przybywało a motywacja zerowa. W końcu postanowiłam coś zmienić. Koleżanka namówiła mnie na udział w programie Metamorfoza w Grupie, za co jestem jej wdzięczna, ponieważ uwierzyłam w siebie i że dam rade schudnąć. Atmosfera w grupie superowa, opieka dietetyka – Pani Karoliny, ćwiczenia z trenerka Panią Patrycją i spotkania z Panią Couch – Kasią, pomogły mi schudnąć. Ponadto w trakcie odchudzania wpadłyśmy na pomysł z koleżanką dotyczący przygotowywania potraw: podzieliłyśmy się, w taki sposób, że jedna przygotowywała jakiś rodzaj dania dla nas obu i dzieliłyśmy się tym dzień wcześniej, w ten sposób ułatwiłyśmy sobie organizację dnia. 
Teraz czuje się wspaniałe, jestem uśmiechnięta i pełna energii, co pozytywnie wpływa na moja rodzinie.
Dziękuje za program Metamorfoza w Grupie i polecam każdemu Studio Energia. Basia

Halina jest cudownym przykładem, jak można zwalczać przeciwności losu, jakimi są choroby i starać się o lepsze samopoczucie! Jak mówi "Nie było lekko ale na pewno było warto!" i wspomina pozytywnie współpracę z Dietetyczką Karoliną i Trenerem Mateuszem.
Moja przygodę z odchudzaniem rozpoczęłam w styczniu tego roku z wagą 86kg. Przez 2-3 miesiące trenowałam w domu na orbitreku i pierwszy raz spotkałam się z dietą. W kwietniu wykupiłam program odchudzający z Trenerem Mateuszem w Studio Energia. Nowy jadłospis rozpisała dietetyczka Karolina. Nie było lekko ale na pewno było warto! Pierwsze zrzucone kilogramy polepszyły moje samopoczucie oraz zwiększyły pewność siebie. Dzięki temu dołączyłam do grupy z treningu obwodowego, bo to ciężkie ale rewelacyjne zajęcia. Mimo przeciwności losu jakimi były częste wizyty w szpitalu, choroba hashimoto oraz rwa kulszowa zrzuciłam 13kg i przeszło 70cm niechcianej tkanki tłuszczowej. Teraz Ważę poniżej 73kg, a cieszy mnie to tym bardziej, że zrealizowałam swój plan, bo najwięcej zeszło mi z brzucha! Teraz kolej na treningi personalne i walkę o kolejne cele, bo na tym co już osiągnęłam na pewno nie poprzestanę.

Do klubu trafiłam na kilka miesięcy przed najważniejszym dniem swojego życia (zaraz obok narodzin syna) czyli własnym ślubem. Byłam także świeżo upieczoną Mamą, która chciała w bezpieczny, skuteczny i przede wszystkim mądry sposób pozbyć się zbędnych kilogramów, a tym samym pięknie wyglądać na własnym weselu. Od lat zmagałam się w niską samooceną, dużym wstydem i brakiem akceptacji swojej osoby, dlatego samo przyjście na siłownię było dla mnie nie lada wyzwaniem, ale przemogłam się i przyszłam prosić o pomoc doświadczonych ludzi. Już na recepcji spotkałam się z uśmiechem i profesjonalizmem. Zapronowano mi program odchudzający, który idealnie pasował do moich potrzeb i celu, który sobie obrałam. Nie będę ukrywać faktu, że było ciężko. Był pot, gorsze dni i chwile zwątpienia, ale nie brakowało ciągłego wsparcia i motywacji ze strony zespołu Studia Energia. Ćwiczyłam pod okiem Sylwii u której nie było zlituj się. Dawała mi w kość, ale mobilizowała do ciągłej pracy na sobą. W moich treningach pojawiał się crossfit, trening obwodowy i indoor walking O kwestię żywienia zadbał Marek, który udowodnił mi, że wcale nie trzeba jeść mało i niesmacznie. Należy jeść więcej i smacznie by zobaczyć zmiany w metabolizmie. Podczas udziału w programie schudłam 14 kg, przede mną jeszcze 10 kg i nie zamierzam się poddać. Dzięki swojej ciężkiej i systematycznej pracy, udało mi się osiągnąć zamierzony cel. To był dobry czas i wspaniałe miejsce, które z pewnością będę polecać. Mili ludzie, przyjazna atmosfera i ciekawy klimat. :)

 

Moją walkę z kilogramami zaczęłam 28 lutego 2015r.  Zaczęłam od zajęć Aqua aerobiku i kupiłam bieżnie do domu. Przeszłam na dietę 1500 kalorii ( zdrowe żywienie).Pierwsze trzy miesiące była straszne , nie wiedziałam ,że można tak tęsknić za jedzeniem.Po tym okresie udało mi się "przenieść jedzenie z żołądka do głowy" czyli uwierzyć w to ,że człowiek je po to żeby żyć a nie żyje po to żeby jeść.Po półtorej roku waga nagle stanęła w miejscu i tak 5 października 2016 r. trafiłam do Studia Energia , na treningi personalne do Patryka.On nauczył mnie techniki oraz najważniejszego  - miłości do ćwiczeń.Dodatkowo przekonał mnie do zajęć obwodowych a od 4 miesięcy dodatkowo  chodzę na crofssit. Dzisiaj nie wyobrażam sobie życia bez treningów i ćwiczeń. Najważniejsze straciłam na wadze 40 kilo a to nie koniec. Jeśli czytając to zastanawiasz się czy dasz rade i czy warto .Uwierz mi , warto :) 

Moja przygoda z Energią? Gdy pewnego dnia miałam problem dopiąć się w spodnie rozmiar 42 przeszło mi przez myśl, że trzeba coś w końcu z tym zrobić. Sama próbowałam już wielokrotnie bez większego efektu, bo mój zapał był trochę „słomiany”.W Studio Energia znalazłam program „złotówki za kilogramy”, który wiązał mnie umową na 4 miesiące. W tym czasie miałam opiekę dietetyka oraz trenera personalnego. Nie powiem żeby było łatwo. Pierwszy miesiąc był mega ciężki, nieustający ból mięśni (rozmasywany przez zbawienne ręce Magdy), wysiłek, wydawało mi się że ponad moje siły, fundowany przez Mareczka, no i do tego Hania, która „kazała” mi jeść pierwszy posiłek w ciągu godziny po przebudzeniu. Mimo że było ciężko i miałam chwile zwątpienia, to prowadzący mnie w programie Hania z Markiem mocno mnie motywowali i dopingowali do pracy nad sobą. Efekt nie był natychmiastowy, ale zmiana nawyków żywieniowych i treningi 2 lub 3 razy w tygodniu (cross fit najbardziej przypadł mi do gustu) zrobiły swoje. Aktualnie rozmiar 38 i sprawność fizyczna wyższa o 70 % . Program zakończyłam, ale nie zamierzam rezygnować z dalszej pracy nad sobą, bo jest jeszcze nad czym pracować ;-)

Pięć lat temu byłam otyłą, nieśmiała nastolatką, która nie wychodziła z domu. Pewnego dnia postanowiłam, że nie mogę tak dalej żyć. Postanowiłam zmienić swoje nastawienie do życia, schudnąć i wyjść do ludzi. Na początku zmieniłam dietę, jednak po utracie ok 12 kg waga już nie chciała dalej spadać i tak właśnie w grudniu 2015 zostałam weganką i trafiłam do Studia Energia. Moje pierwsze konsultacje miałam z Mateuszem. To on ułożył mi plan i powiedział jak ćwiczyć by osiągnąć swój cel. Moimi ulubionymi zajęciami były pumpy jednak z przyczyn zdrowotnych musiałam z nich zrezygnować. Aktualnie schudłam 24 kg i pracuję nad ogólną poprawą sprawności i nabieraniem siły. Od niedawna próbuję swoich sił w skokach ze spadochronem. Sprawność fizyczna bardzo pomaga mi w realizowaniu swojej pasji.

Kilkanaście miesięcy temu rozpoczęłam swoją przygodę z klubem Studio Energia. Na początku testowałam różne zajęcia fitness i robiłam dużo cardio. Prawdziwe efekty zauważyłam jednak w momencie gdy spróbowałam treningu obwodowego i funkcjonalnego, gdzie jest więcej ćwiczeń siłowych. Potem doszły treningi personalne z trenerem Mateuszem, który wyjaśnił mi, że nie samym odchudzaniem żyje człowiek i trzeba się skupić na wzmacnianiu oraz ujędrnianiu sylwetki. To był klucz do sukcesu. Niedługo debiutuję na zawodach runmageddonu, o czym nigdy w życiu nawet nie marzyłam. Dziękuję za pomoc trenerowi i klubowi oraz polecam wszystkim taką formę spędzania czasu wolnego.

Do udziału w programie skłonił mnie przede wszystkim brak akceptacji samej siebie. Chciałam coś w sobie zmienić – swoją dotychczasową masę ciała, a także swoje samopoczucie. Nie będę ukrywać, że na początku było łatwo i przyjemnie, skoro było ciężko, jednak Hania – mój dietetyk w programie, dawała mi dużo cennych porad, a jadłospis, który dla mnie przygotowała zawierał wiele smacznych posiłków, które jadłam z wielką przyjemnością. Patryk, który w programie prowadził mnie pod kątem aktywności fizycznej, na samym początku naszej współpracy dał się poznać jako cierpliwy i profesjonalny trener. Dopytał na pierwszej wizycie o mój cel, a następnie do tego dopasował treningi. Motywował mnie nieustannie, powtarzał, że żeby dojść do wyznaczonego celu muszę dać z siebie wszystko – i dałam :)Dziś jestem dumna z efektów jakie osiągnęłam uczestnicząc w programie odchudzającym w Studio Energia.Podczas tych 4 miesięcy okazywano mi wiele wsparcia i to też z pewnością w dużej mierze przyczyniło się do osiągnięcia mojego celu. Nadal się motywuje, zdrowo odżywiam i ćwiczę, bo chce osiągnąć jeszcze więcej :)W mojej garderobie musiałam zrobić wielkie porządki, bo z rozmiaru 42, a nawet 44, dziś kupuje 36 lub 38.

Moją przygodę z odchudzaniem, rozpoczęłam w maju 2012 r.
Oglądając program o odchudzania, postanowiłam sama spróbować i tak trafiłam do Studia Energia.
Zapisałam się wtedy do dietetyczki, która ustawiła mi dietę.
Dużo też pomogła mi rozmowa z Panią dietetyk.W ciągu 3 miesięcy straciłam 21 kg, nie ukrywam, że było warto. Na początku chodziłam na zajęcia zumby, potem z ciekawości zapisałam się na inne zajęcia. Nie ukrywam, że dużo też pomógł mi rower, ponieważ jestem miłośniczką roweru.  Pozdrawiam wszystkich walczących z nadwagą i trzymam za was kciuki!

Swoją przygodę z siłownią rozpocząłem w 2015. Ważyłem wtedy ok 95 kg dlatego oczywiście zacząłem od redukcji wagi. Do Studio Energia dołączyłem mając już pierwsze kilogramy za sobą. Ćwiczę tutaj już 7miesięcy a opiekuje się mną fachowiec Mateusz. Nigdy wcześniej nie miałem stałego trenera i planu. Teraz wiem, że dieta + trener personalny oraz plan treningowy + moje zaangażowanie przynoszą zamierzone efekty. Obecnie gdy już pozbyłem się tłuszczu, oczekuję przyrostu masy mięśniowej, a następnie rzeźby. Trenuję dla zdrowia i dobrego samopoczucia, więc robię przyjemne z pożytecznym.

 

 

Naszą przygodę z odchudzaniem zaczęliśmy w listopadzie 2015 r. Złe samopoczucie, coraz większy brak akceptacji swojej osoby, a także upragnione wakacje w Egipcie skłonił nas do zmiany swojego dotychczasowego trybu życia. W pierwszej kolejności wybraliśmy się na siłownię, by się trochę rozruszać, a następnie do dietetyka, by pomógł nam zrzucić zbędne kilogramy.W tematykę ćwiczeń na siłowni wprowadził nas Krystian. Pokazał ćwiczenia na których powinniśmy się skupić, by osiągnąć swój cel. Był otwarty na wszystkie nasze pytania, a także dbał o naszą motywację.Na spotkaniu z dietetykiem dowiedzieliśmy się jakie popełniamy błędy żywieniowe, co musimy zmienić w naszym sposobie żywienia, a także dostaliśmy szczegółowo opisany jadłospis. Posiłki były smaczne, szybkie oraz proste w przygotowaniu, jednak wymagały od nas dobrej organizacji. Nie ukrywamy, że na początku było trudno, ale dziś to czysta przyjemność.

                        

Swoją przygodę z odchudzaniem rozpoczęłam w styczniu tego roku, trafiając do Studia Energia. Nowy rok, nowe postanowienia, dlatego też chciałam coś w sobie zmienić. Na początek wybrałam zajęcia ZUMBY, gdzie połączyłam fitness z tańcem, który uwielbiam. Potem dołączyłam do zajęć TURBOSPALANIA, na których fajnie podkręciłam sobie metabolizm oraz wzmocniłam swoją wydolność. Z biegiem czasu stać było mnie na coraz większy wysiłek, dlatego skusiłam się na zajęcia CROSSFIT-u, które pokochałam od samego początku. W odchudzaniu nie zabrakło również diety. Zmieniłam swoje nawyki żywieniowe, jem zdecydowanie cześciej i zdrowiej. Na dzień dzisiejszy zgubiłam 20 kg, ale to jeszcze nie koniec moich zmagań o lepszą sylwetkę. Mam jeszcze 10 kg, które chętnie zostawię na siłowni :)

 

 

 

 

Do udziału w programie odchudzającym „ZŁOTÓWKI ZA KILOGRAMY” namówiła mnie moja Żona, która sama zdecydowała się na ten program. Powiedziała, że to tylko 4 miesiące pod okiem trenera i dietetyka, i że mój udział będzie dla niej dodatkowym wsparciem i motywacją. Zdecydowałem się, bo przecież czego nie robi się dla Żony.

Praca z trenerem Patrykiem od samego początku była dla mnie przyjemnością. Ćwiczenia jakie zaproponował mojej osobie okazały się strzałem w dziesiątkę. Były dopasowane do moich możliwości, dlatego sprawiały mi radość. W naszej współpracy nie brakowały ze strony Patryka wsparcia. Potrafił docenić mój trud (mówiąc o mnie grzeczny Klient :) ), co dodatkowo mnie motywowało.

Również dieta pozytywnie mnie zaskoczyła. Nie było w niej mowy o głodzeniu siebie czy też jałowych posiłkach. Było smacznie i kolorowo. Przygotowanie posiłków nadal sprawiało mi wiele radości. Korzyść ze współpracy z panią dietetyk była obopólna, ponieważ udało mi się pani Hani „sprzedać” kilka swoich przepisów.

Po programie czuję się świetnie. Efekty są rewelacyjne – w końcu zgubiłem 24 kg. Znajomi, rodzina i współpracownicy pytają mnie nieustannie, gdzie jestem i jak to zrobiłem? A ja wtedy jestem z siebie tak strasznie dumny.

Do Studia Energia trafiłem na początku 2015 roku,odpowiadając tym samym na zaproszenie mojego kolegi, który rozpoczął swoje przygotowania do Survival Race, czyli miejskiego biegu z przeszkodami. Potrzebował towarzystwa podczas treningów, a także chciał namówić mnie na udział w biegu. Wiedział, że jestem osobom, która lubi wyzwania oraz adrenalinę, dlatego też bardzo szybko zdecydowałem się na udział w Survival Race.
W przygotowaniach wspierał mnie mój kolega, jednak czułem, że potrzebuje czegoś więcej, więc wybrałem 4 miesięczny PROGRAM ODCHUDZAJĄCY, który oferował klub. Podczas programu byłem pod stałą opieką trenera personalnego, który zajął się moimi treningami,a także dietetyka, który rozpisał mi jadłospis. Po skończonym programie i uzyskaniu efektów o które zabiegałem, chciałem nadal walczyć o wymarzoną sylwetkę, dlatego też udałem się do Krystiana – jednego z trenerów personalnych Studia Energia. I wtedy zaczął się prawdziwy ból :)
Oczywiście w przenośni. Treningi należały do bardzo intensywnych, nie brakowało nowych ćwiczeń, wyzwań czy adrenaliny. Był pot, ciężka praca i zawsze duża dawka uśmiechu i motywacji.
W międzyczasie wybrałem się na zajęcia Crossfit-u oraz saunę. Dzięki połączeniu treningów z zajęciami grupowymi spaliłem tkankę tłuszczową, a zbudowałem mięśnie. Cel został osiągnięty. Zaczynałem z wagą 95 kg,dziś mam 80 kg.
To nie koniec pracy nad swoją sylwetką. W dalszym ciągu korzystam z usług klubu (siłowni,zajęć grupowych oraz sauny). Mam za sobą udział w pierwszym etapie Runmageddonu, a przed sobą kolejne. Nie poddaje się, ćwiczę, trenuje i widzę efekty swojej pracy.

 

"Sporo wyrzeczeń i sporo kilogramów ubyło” - tak mogę podsumować swój udział w PROGRAMIE PERSONALNYM, który na 4 miesiące wywrócił moje życie do góry nogami..Do klubu trafiłem za poleceniem mojej koleżanki z pracy. Przyszedłem i od razu zdecydowałem się na program odchudzający, który prowadził mój instruktor i dietetyk Tomek.
Nie będę oszukiwać ... wyrzeczenia były, sporo trzeba było pozmieniać w trybie życia, sporo wysiłku fizycznego, ale wytrwałem w postanowieniu i udało mi się zgubić 20KG! Po programie dalej chodziłem ćwiczyć na siłownię, rower czy popływać. Teraz nadrabiam inne zaległości.
Jestem bardzo zadowolony, że uczestniczyłem w Programie, polecam każdemu!

 

„Zmieniłam diametralnie sposób odżywiania!” 
Zbliżało się wesele syna, więc trzeba było kupić sukienkę. Problem pojawił się, kiedy na 10 sukienek (w moim rozmiarze!!!), weszłam do jednej i to jeszcze na wdechu :) )
Decyzja była szybka - dieta i ćwiczenia !!! 19 września pojechałam do Klubu STUDIA ENERGIA (..) Umówiłam się z dietetyczką i trenerką personalną, która namówiła mnie oprócz treningów na siłowni, żebym spróbowała zajęć grupowych. Tak zaczęłam swoją pracę, która po miesiącu dała efekt -6kg i 7cm w pasie !!! Do 29 grudnia ciągle jestem w formie a afekty są bardzo zadowalające bo , zgubiłam kolejne 6 cm w pasie !!! Dodatkowo zmieniłam diametralnie sposób odżywiania.
Dziękuję za pomoc i pracę ze mną. Na chwilę obecną nadal słucham rad pani dietetyczki i pilnie pracuję z TRENERKĄ PERSONALNĄ! Moja praca nad sobą jeszcze się nie zakończyła.
Każdego dnia tylko tyłem i tyłem, dostałem od żony karnet do Studia Energia. Oczywiście motywacja zerowa, ale trzeba spróbować. Umówiłem się na spotkanie, na wstępie trener Patryk dobrał co trzeba do mojego tłuszczu :) i zrobił taki trening, że każdego dnia mi mało :) Śmigam od pewnego czasu i obecnie nie wyobrażam sobie życia bez codziennego treningu by być lepszym dla samego siebie a przy okazji dla bliskich! Dziękuję za pomoc i opiekę trenera. Pozdrawiam, Paweł
 

Pewnego dnia postanowiłam coś zmienić w swoim życiu.Z polecenia wybrałam się do Studio Energia w Rybniku. Cel miałam jeden – schudnąć. Jednak to co uzyskałam to nie tylko stracenie zbędnych kilogramów ale także nabycie odpowiednich nawyków żywieniowych, zamiłowanie do aktywności. Teraz  nie wyobrażam sobie dnia bez tego.  Swoją przygodę rozpoczęłam poprzez współpracę z trenerką personalną Kasią oraz dietetyczką z Studio Energia. Jak już coś robić to porządnie. Z miesiąca na miesiąc było widać efekty. Treningi z Kasią mocno dawały mi w kość ale jaka była później satysfakcja po zakończonym treningu, z niecierpliwością czekałam  na kolejny. Na początku trenowałyśmy dwa razy w tyg. teraz już 3 razy . Trening stał się czymś przyjemnym, odreagowaniem po pracy. Nie zamierzam rezygnować nawet jeśli osiągnę już zamierzony cel. Cały czas chcę nad sobą pracować. Dziękuję bardzo za pomoc i wsparcie w mojej drodze do celu. Bardzo polecam to miejsce i ludzi w nim pracujących.

 
MultiSport
Ok System
Firma przyjazna internautom
Studio Tańca Energia

Wykorzystujemy pliki cookies. Wykorzystujemy pliki cookies. Studio Enegia dba o swoich Klientów. Dla zapewnienia łatwości i wygody odbioru przekazywanych informacji oraz w celu usprawnienia funkcjonowania sklepu, korzystamy z technologii plików cookies. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były instalowane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Dalsze korzystanie z witryny oznacza zgodę na wykorzystanie plików cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.